Pod znakiem płazów i gadów

DSC04208

fot. Maria Ufnal

Prawie każdy jako dziecko łapał żaby, a nasz wyjazd do Puszczy Kozienickiej minie pod znakiem płazów i gadów. Przyjrzyjmy się ich życiu, zwyczajom, pięknym sylwetkom. Że niby brzydkie i oślizgłe? To tylko jeden z wielu punktów widzenia. A traszkę czy kumaka, pewnie niewielu widziało w naturalnym środowisku.

Żaby  oczywiście nie są specjalnym ptasim przysmakiem. Chyba już wszyscy wiedzą, że nawet bocian zjada je tylko od czasu do czasu, gdy taka żaba pod dziób mu się nawinie. Na co dzień woli myszy, norniki, chrząszcze czy dżdżownice.

Głównym wrogiem żab są wydry. Wydry kochają zjadać żaby. Zresztą tak jak i one, większość swojego  życia spędzają w wodzie. Na żaby polują też lisy i norki amerykańskie. No i błotniaki!

Witold Strużyńki spróbuje pokazać nam „podwodnego smoka” czyli traszkę. Zobaczymy też bezkręgowce, na które zwykle nie zwracamy uwagi, ale to przecież główne pożywienie płazów i wielu ptaków. Będą płoszczyce pływające w strumykach, jętki, larwy ważek i same ważki.

bobry_Grze

fot. Anka Grzegorzewska

W Rezerwacie Brzeźniczka obejrzymy zgryzy, tamy i żeremia bobrów w których zapadły się „sufity”, a po lesie i wzdłuż rzeki Zagożdżonki poprowadzi nas Sławek Wąsik, który pokaże tropy zwierząt i chętnych nauczy podstaw fotografii przyrody.

Ptaki w czerwcu są już spokojniejsze niż wiosną.  Zapewne spotkamy kurki wodne, błotniaki, dzięcioły. A przy okazji ważek – może nawet kobuza, który je uwielbia i łapie wysoko nad ziemią. Kobuz poluje też na jaskółki i… jerzyki, które potrafi złapać jako jedyny europejski ptak. W przeciwieństwie do krogulców polujących w zadrzewieniach, kobuzy polują na terenie otwartym.  Polowanie z zasiadki na gałęzi to rzadkość. Uderzają ofiarę nagle w locie nurkowym, robiąc przy tym zwroty. Jednak kobuzy nie są zwrotnymi ptakami, nie złapią myszy. Natomiast bywa, że wieczorem polują na nietoperze.

Kobuzów jest już w Polsce niewiele, bo tylko ok. 3000 par. One potrzebują starych drzew, mokradeł, terenów bagiennych, skrajów starych parków. A tych wciąż ubywa.